Chciałam się przywitać... ale żeby w miarę przybliżyć sytuację w moim domku, pozwólcie, że skopiuję wypowiedź mojego cudownego taty, który o naszych sierściuchach rozpisuje się już na innym forum na które również bardzo zapraszamy. Zwłaszcza tych, którzy mają również wielką słabość do dużych kotów ...
http://mrumru.eu/viewtopic.php?t=290
Tak więc zaczynając:
"Jesteśmy rodzinką zwariowaną na punkcie zwierzaków.
Dawno, dawno mieszkał z nami nasz cudowny kot Ulissess (potężny Maine Coon).
Potem Dołączył i równie wielki Szop Pracz - Turtel
( choć na początku mieścił się na jednej dłoni
Niestety kilka lat temu Uliss odszedł od nas.
Wszystkim (z Szopem włącznie) było nam bardzo smutno.
W końcu zdecydowaliśmy, że musi z nami zamieszkać znów KOT.
Ale ponieważ znajomi już w tej chwili hodowcy mieli same przecudowne "marchewki", a my nie wiedzieliśmy
którą wybrać, więc zdecydowaliśmy się na dwa cudowne kocury:
Castora i Chronosa. "
Takim właśnie sposobem od ok. 2 lat mieszkamy z dwoma rudymi rysiami i "pluszowy" szopek, który jest już dużo starszy ( ma ok. 8 lat) jest częścią naszego "małego" stadka.
Po drodze miewaliśmy jeszcze inne zwierzątka, takie jak 2 koszatniczki . Zanęcaliśmy się również na skunksa, ale tylko dlatego, że w tamtym momencie nie było małych szopiastych... Szybko jednak rodzice sprawili mnie i bratu niespodziankę pokazując zaszytego w kanapie Turtelka.
Myślę więc, że biorąc pod uwagę Nasz staż ( jeżeli chodzi o posiadanie Szopiego), mam prawo pogratulować forum Ojcom Założycielom
Jak pisałam na początku, tych, którzy zainteresowani są poznaniem Nas bliżej i wyniuchaniem fajnych zdjęć, zapraszam na forum mrumru.eu i wątek "Opowieści z życia kotów z szopem"
Pozdrawiam wszystkich



