Nie wierzę że nie mówicie do swoich pociech dobrych słów

. Na pewno raz dziennie powiecie mile słowo swojemu pupilowi przyznajcie się.Ja do Gabi zwracam się Gabusia a jak mam ją już na rekach mówię daj buziaczka w ten sposób witam się z nią ,okazuje jej swoje uczucie robię to naprawdę codziennie i nie wstydzę się tego że całuje mnie szopers.Mimo że jest małym diabełkiem tasmańskim bardzo ją kochamy i staramy się jej to okazywać w słowach ,zabawach .Ostatnio nawet powiedziałam jej ze jest kochana i mądra bo wiedziała gdzie znajduje się jej kuweta i tam zaczęła się załatwiać.Nie musiałam niczego jej uczyć.Nie twierdze że jest aniołeczkiem bo są również chwile kiedy trzeba ostro na nią ryknąć ale bywają naprawdę słodkie dni.

Oddałam swój głos na ,,ałaaaaaa,,