W końcu uznałam, że to mój szop, takie imię mi się podoba, będzie je nosił całe życie, więc nie będę na siłę zmieniać z powodu innego szopa na forum.
A tak na koniec napomnę o zabawnej sytuacji jak moja kuzynka była z nim na spacerze u mnie na wsi:
Szła z nim na smyczy, jakaś starsza kobita ją zaczepiła z tekstem: "o jaka ładna dzika świnka na smyczy!"
To przebiło wszystkie fretki, pieski czy inne kotki jakie ja słyszałam od ludzi






