No więc na wstępie krótkie wyjaśnienie dlaczego Bigos:
Jak zaczynam pieszczotliwie mówić do zwierzaka to najczęściej jakieś pierdoły mi wychodzą. tak samo było z Diegiem. Niechcący powiedziałam "Diegosie-Bigosie", wszystkich rozbawiło no i się przyjęło ^^
Całą podróż pociągiem był bardzo spokojny, bawił się nakrętka którą mu dałam żeby się nie nudził. Jak wróciliśmy, otworzyłam transporter w pokoju, wyszedł od razu. Nie myślałam, że tak szybko się do mnie przyzwyczai. Łazi za mną wszędzie, panikuje jak mnie nie widzi, dlatego musi spać ze mną, dla świętego spokoju, bo on nie zaśnie gdzieś indziej.
Kochany jest tylko jak śpi.
A teraz to, co tygryski lubią najbardziej: kilka zdjęć ^^



