Ogłoszenie

STAN SZOPIEJ SKARBONKI NA DZIEŃ 07.11.2010: 60 PLN

Numer konta: 74 1020 1664 0000 3302 0172 5092


[Kontynuuj]

--------------------------------------------------------------------

Przekaż dotację na rzecz utrzymania strony

Lub wspomóż stronę klikając w poniższe przyciski


Glisty

Wszystko co związane z zdrowiem szopów.

Glisty

Postprzez bogia » 5 sie 2009, o 17:53

Jakby grzybicy i w ogole wszystkiego bylo malo to Diego ma glisty:/ dzisiaj dostal syropek i teraz beda wychodzic...Wiem,ze moze widok na zdjęciu nie jest zbyt przyjemny,ale chcialam ostrzec ludziom ktorzy cos takiego zauwaza w kuwecie ze to glisty :)
Załączniki
glisty.jpg
glisty.jpg (82.6 KiB) Przeglądane 624 razy
bogia
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 73
Dołączył(a): 30 mar 2009, o 13:58
Lokalizacja: Kraków

Re: Glisty

Postprzez Volves » 5 sie 2009, o 17:56

chyba trzeba odrobaczań :?
Obrazek
Avatar użytkownika
Volves
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 192
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 10:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: Glisty

Postprzez bogia » 5 sie 2009, o 21:08

byl odrobaczany juz a teraz jeszcze raz...
bogia
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 73
Dołączył(a): 30 mar 2009, o 13:58
Lokalizacja: Kraków

Re: Glisty

Postprzez marcin3450 » 6 sie 2009, o 19:41

a chodził on gdzies gdzie podejrzewalnie mógłby sie ich nabawic czy raczej przywiózł je ze sobą.
Aha i napisz jaki syropek mu podajesz,bedzie to kolejna wskazowka dydaktyczna dla innych a tak z mojej strony Volves :D to nie wszystkie preparaty na odrobaczania potrafia usunąć takie pasożyty jak glisty wiec nie ma co wymagać i spodziewac sie rezultatow po odrobaczaniu zaś niektorych podanie może się skończyc żle dla szopka jednak jak już bogia dostała syropek a szopek zaliczył pomyślnie test to może sie podzielic informacją.
Wujek Szopek
Avatar użytkownika
marcin3450
Hodowca
Hodowca
 
Posty: 295
Dołączył(a): 6 sty 2009, o 07:23
Lokalizacja: czestochowa

Re: Glisty

Postprzez bogia » 7 sie 2009, o 22:52

kurcze... tylko ze ja jezdze po ten syropek do weta,dostal go raz i za jakis czas znowu- bo jajeczka tych bestii za bardzo nie da sie usunac tak hop siup... tak wiec po prostu idzie sie do weterynarza, mowi sie co mu jest(albo pokazuje zdjecie jak ja :D) dodatkowo wet pokazuje mi zdjecie glist na jakims plakacie ,daje syrop (miesza go z glukoza) i daje diegusiowi- glukoza dlatego ze bardzo gorzki ten syrop. powiedzial mi ze moze mi dac go do domu ale co mam sie meczyc i byc pogryziona jak on to moze zrobic :D
bogia
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 73
Dołączył(a): 30 mar 2009, o 13:58
Lokalizacja: Kraków

Re: Glisty

Postprzez Skomorek » 27 lis 2010, o 19:42

Żeby mieć pewność, że zastosuje się prawidłowy lek przeciwko właściwemu pasożytowi, warto wykonać u lekarza weterynarii parazytologiczne badanie kału. Jest to dosyć proste i od właściciela wymaga jedynie dostarczenia próbki kału. Z niej można wyodrębnić ewentualne pasożyty i dobrać do nich najodpowiedniejszy lek. Pamiętać też trzeba, że niektóre pasożyty (jak glisty, chociażby Baylisascaris) mogą zagrażać także zdrowiu ludzi. Dlatego kał zwierzaków powinno się badać regularnie, co 4 - 6 miesięcy
Skomorek
Świeżak
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 lis 2010, o 07:58

Re: Glisty BARDZO WAŻNE!!!

Postprzez Milli » 2 gru 2010, o 21:58

Uwaga bardzo ważne!!! Pytano mnie 1000.. razy czemu szopy a konkretnie szopice jeżdżą tyłkiem po czym się da. Odpowiadałam zazwyczaj tak, iż podstawa to należy odrobaczyć zwierzę, jeśli to zostało wykonane a szop nadal to robi to odpowiedź brzmi - jest to naturalny odruch samicy. Piszecie czy dzwonicie do mnie z pytaniami a ja odpowiadam tak jak umiem najlepiej, jednak dziś zaobserwowałam coś bardzo dziwnego a co właściwie jest oczywiste. Otóż kiedy brałam Tosię, Iwona uprzedzała mnie że należy ją jeszcze raz odrobaczyć bo była tylko 2-krotnie odrobaczana, a szop jak każde inne zwierzę jeśli ma glistę czynność tą należy powtarzać przez pół roku systematycznie. Dlaczego? ponieważ glisty są różne (http://zwierzakbezpiecznywpodrozy.pl/mo ... cle&sid=35)(http://www.pasozyty.com.pl/Glista-psia- ... canis.html) nie wiem czy wolno tak na forum jak coś Xebyte skasuje.
Ja Tosi nie odrobaczyłam głównie dlatego, że jest to półroczny szop, dla którego jestem obca i dopiero co się poznajemy. Nie ma mowy bym ją wzięła do weta (problemem jest raczej jazda w transporterze), ani by póki co wet ją u nas szczepił, odrobaczał czy ktokolwiek inny niż tylko ja i mąż. Staje się bardzo agresywna jeśli widzi mnie w innym ubraniu niż zwykle, czy jak jestem wyperfumowana (wiadomo boi się bo nie czuje mojego zapachu). W planach miałam odrobaczyć ją jak się pozwoli brać na ręce i pieścić i właściwie mogło by to być już teraz ale dziś zobaczyłam, że moja Nuka jeździ dupskiem dosłownie po wszystkim a nigdy tego nie robiła. Tzn. jak była mała albo jak wychodziła z kuwety żeby wytrzeć pupkę I TYLKO WTEDY nigdy więcej. A dziś jeździ identycznie jak Tosia. Wniosek sam się nasuwa - Nuka zaraziła się robakami, glistami od Tosi. Jaja glist są również na futrze a Nuka wylizuje Tosię jak matka szczenięta. Opisuję swój przypadek, żeby inni wiedzieli iż oznaka bardzo częstego wręcz nagminnego ocierania się o wszystko co zwierzak napotka świadczy właśnie o robakach. Glisty nie należy lekceważyć gdyż można się samemu zarazić a link, który wkleiłam opisuje dokładnie zagrożenia.
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 369
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice

Re: Glisty

Postprzez Milli » 2 gru 2010, o 22:11

Jeszcze zapomniałam...czy ktoś sam już odrobaczał szopy - ja już to kilka razy robiłam strzykawką prosto do pyszczka, tabletkę rozpuszczałam w ciepłej wodzie a cukier w innej szklance i robiłam roztwór bo tak jak Bogia mówi, te tabletki są okropnie gorzkie (próbowałam celowo) Nuka była na siłę trzymana przez męża, wyrywała się i wypluwała - ale nie dałam za wygraną, wiem że robali nie miała bo ją systematycznie odrobaczaliśmy. Dupskiem tak nie szorowała, natomiast teraz to jakiś koszmar. Nie wiem czy uda mi się je nakłonić do połknięcia tego. Jak ktoś zna inny sposób to proszę o radę.
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 369
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice

Re: Glisty

Postprzez marcin3450 » 3 gru 2010, o 19:55

Ja załatwiam to w ten sposób ze rozgniatam na łyzce tabletke dodaje do wczesniej wystudzonego budyniu i aż chca denko wylizać :lol:
Wujek Szopek
Avatar użytkownika
marcin3450
Hodowca
Hodowca
 
Posty: 295
Dołączył(a): 6 sty 2009, o 07:23
Lokalizacja: czestochowa

Re: Glisty

Postprzez Milli » 3 gru 2010, o 20:30

Marcin masz świetny pomysł. Dzięki, właśnie tak zrobię. Kurcze, że też ja na to wcześniej nie wpadłam ;) Kurcze..a jak nie zjedzą??! Tośka to taka trochę wybredna jest :roll: . Nuka tam wcina dosłownie wszystko nawet jabłka, gruszki, banany, arbuzy no wszystko wpiernicza a Tosia to jest hrabianka.. powącha, liźnie, mlaśnie raz i koniec jedzenia. Ani słodkich bułek, ani pączków ewentualnie kruche ciastka. O serkach niehomogenizowanych czy jogurtach nie ma mowy. Ciekawa jestem czy zje budyń, może dobrze jest je najpierw lekko przegłodzić to powinno dać lepsze rezultaty.
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 369
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice

Następna strona

Powrót do Zdrowie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron