Nasza Tośka ma skończone 10 tygodni a nadal interesuje ją tylko mleko. Daliśmy jej banana-prychnęła i poszła sobie, biszkopta wymymla i zostawi, suchą karmę bierze do pyszczka, pogryzie i wypluwa. Dostała wczoraj rozdrobnioną pierś z kurczaka, nawet nie tknęła. Dzisiaj usmażyłam jej troszkę jajka na masełku-lekko ścięte, zero zainteresowania. Teraz za to wylizuje szklankę męża, w której była cola

Jak przekonać ją do stałych pokarmów, co jej jeszcze podać? Próbowałam nawet mleko, które dostaje z butelki, wlać do miseczki, ale nie chciała pić.
A i jeszcze druga kwestia, zauważyliśmy, że siusia obok miski z suchą karmą

nie wiem czemu tak robi, bo chodzi też normalnie do kuwety?