Czytałam na forum że samice są bardziej nerwowe i ogólnie ciężko z nimi wytrzymać podczas rui, więc zdecydowałam sie na samca. Czy samiec znaczy terytorium tak jak kot ? Przez cały rok ?
Czy ktoś miał kiedykolwiek doczynienia z kastracją szopów? Czy w ogóle jakiś weterynarz by się tego podjął ?
Czy samice są naprawdętakie nieznośne podczas rui ?






