Oczywiście użyłam najzwyklejszej butelki dla niemowlaka i smoczek ,,1,, .Starałam się jej delikatnie otwierać pyszczek i palcami przyciskałam smoczek aby kaszka dostała jej się do pyszczka( nie potrafiła zassać smoka) i tak kilka razy.Na drugi dzień zmoczyłam jej smoczek w jogurcie naturalnym i właśnie od tamtej pory je bez problemu z butelki już nawet bez moczenia smoczka w jogurcie.( lekcje zawdzięczam panu Marcinowi)
Tośka je narazie mleko dla szczeniąt. Nie chce od razu zassać smoka, bo się nim bawi, szrpie, gryzie-chyba dziąsełka swędzą. Inne pokarmy jej nie interesują, nawet gotowany kurczak. Daliśmy jej raz karmę suchą dla szczeniąt, żeby zobaczyć co zrobi, to sobie ją wymiętoliła i porozdzielała na 3 kupeczki-kolorystycznie szopy widzą kolory?