Ogłoszenie

STAN SZOPIEJ SKARBONKI NA DZIEŃ 07.11.2010: 60 PLN

Numer konta: 74 1020 1664 0000 3302 0172 5092


[Kontynuuj]

--------------------------------------------------------------------

Przekaż dotację na rzecz utrzymania strony

Lub wspomóż stronę klikając w poniższe przyciski


szop to zło..????

Kupiłeś już szopa i nie wiesz co dalej?

szop to zło..????

Postprzez macho_pach » 3 sty 2010, o 15:04

Witam! Kupiłem 23 grudnia młodego szopa ( 4 miesięcznego) i jak narazie same problemy. Nieweim czy może za " duży" i za "Stary" czy może muszę jeszcze troche poczekać i edukować Tediego.Może ktoś miał podobne problemy??
macho_pach
Świeżak
Świeżak
 
Posty: 1
Dołączył(a): 3 sty 2010, o 14:59

Re: szop to zło..????

Postprzez Volves » 3 sty 2010, o 16:00

najpierw edukacja potem zakup
Obrazek
Avatar użytkownika
Volves
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 192
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 10:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: szop to zło..????

Postprzez marcin3450 » 3 sty 2010, o 16:57

a słyszałes chłopie kiedyś zeby szopy rodziły sie we wrzesniu jesli 23 grudnia miał już 4 miechy albo to wyjątkowy okaz z niezwykłej szopicy albo po prostu cie sprzedawca wykantował z wiekiem.Kokos wiosną też myślał ze 6tygodniowy szopek bedzie duzo wiekszy gdyz wczesniej jak kupował pierwszego Wiliama to był już podrosniety dosyc.Postaraj sie go troche opisac-wielkosc,płeć,wage zachowanie i skad go nabyłes.
A tak nawiasem jak Volves mówi najpierw trzeba sie coś wiecej dowiedziec o danym gatunku nie tylko jego wygladzie a pózniej robić zakupy nawet te bożonarodzeniowe.
Wujek Szopek
Avatar użytkownika
marcin3450
Hodowca
Hodowca
 
Posty: 295
Dołączył(a): 6 sty 2009, o 07:23
Lokalizacja: czestochowa

Re: szop to zło..????

Postprzez kokos27 » 3 sty 2010, o 18:56

witam.no przyłaczam sie do marcina ale nic straconego.troszke wiecej pogryzien i zadrapań a tak to sie nic nie bój :D .no ale forum wpierw od deski do deski poczytaj ,a duzo sie dowiesz.sama chec posiadania szopa niestety nic nie da i maluchy zazwyczaj wedruja po nieudanym zakupie do wielu włascicieli co konczy sie tragicznie. :cry:
Avatar użytkownika
kokos27
Hodowca/skarbnik
Hodowca/skarbnik
 
Posty: 147
Dołączył(a): 18 maja 2009, o 18:52
Lokalizacja: miasto syrenki

Re: szop to zło..????

Postprzez Volves » 3 sty 2010, o 19:37

panowie adminka proszeni o usunięcie zbędnego tematu - tego
bo puki co jest zdublowany
Obrazek
Avatar użytkownika
Volves
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 192
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 10:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: szop to zło..????

Postprzez bogia » 5 sty 2010, o 21:59

Ja czytałam wszystkie wiadomości jakie znalazłam w necie,rozmawiałam z właścicielem szopów a i tak bałam się,że nie dam sobie z nim rady.a tu widzę najpierw kupno,później edukacja.Spróbować go wychować zawsze możesz,ale będzie Cie to kosztować bardzo duzo cierpliwosci,wytrwalosci i czasem jak Cie chapnie zebami albo zadrapie to i bólu :roll:
bogia
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 73
Dołączył(a): 30 mar 2009, o 13:58
Lokalizacja: Kraków

Re: szop to zło..????

Postprzez Volves » 5 sty 2010, o 22:37

HALO !! Usunąć !!

//temat nie jest zdublowany tylko przeniesiony - xebyte
Obrazek
Avatar użytkownika
Volves
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 192
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 10:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: szop to zło..????

Postprzez Yonderbrack » 6 sty 2010, o 00:18

o kurde:)
Jesteś Hardkorem:)
życzę powodzenia...
Z własnych doświadczeń....
.... Odwiedziłem przed świętami jednego z forumowiczów. Wytłumaczył mi co i jak z szopem. w sympatycznej atmosferze nawet poobcowałem z szopami....
CHŁOPIE!!!
Ja nie wiedziałem co to za zwierzak... Po spotkaniu jednak stwierdziłem, że życie z szopem to extremalne wyzwanie :twisted: przez XXX. Życzę udanej lektury forum i amerykańskiej stronki przez link zamieszczony na forum.
Swoja drogą swojego kompana już nie mogę się doczekać:)
Yonderbrack
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 12
Dołączył(a): 30 paź 2009, o 01:10
Lokalizacja: Warszawa

Re: szop to zło..????

Postprzez Milli » 30 sty 2010, o 19:01

Kurcze, tak naskoczyliście na człowieka, że gotów jeszcze szopka się pozbyć byle komu. Macha_pach bardzo nierozsądnie, że nie poszukałeś wszelkiego info o tych zwierzakach zanim go nabyłeś, ale już stało się. Nie wiem czy masz samca czy samicę a jest to uwierz mi różnica. Domyślam się jak Twój szop się zachowuje ale pod żadnym czasem pozorem nie bij go!!! Moja rada - najpierw musisz zdobyć jego zaufanie. On musi wiedzieć, że z twojej strony nic mu nie grozi, w przeciwnym razie będzie uważał Cię za wroga a co za tym idzie zaatakuje. A szop potrafi ugryźć bardzo boleśnie. Oswajanie tak dużego osobnika trochę potrwa, ja swoją Nukę mam od 20 czerwca, miała wtedy bodajże 8 tygodni. I uwierz mi, że i z tym małym szkrabem miałam nie mały problem. Już jako 8 tygod. smarkacz fukała i gryzła choć ząbki dopiero jej się wyrzynały. Pozwoliłam jej w domu znaleźć sobie kont w którym będzie czuła się bezpiecznie i jeszcze tej samej nocy podreptało maleństwo do mojego łóżka i właściwie do teraz śpimy razem. Jednak szop powinien mieć w domu jakieś swoje zamknięte miejsce albo oddzielny pokój albo tak jak w moim przypadku sypialnie mąż podzielił na pół, od góry do dołu siatką w taki sposób, że utworzył się kojec. Jest to o tyle ważne, że szopcia moja wie, że to jest jej miejsce i czasem jak coś zbroi np. tak jak wczoraj napadła mnie wieczorem bo jej się bawić zachciało tylko przesadziła bo w tym szaleńczym wariactwie niemal pozbawiła by mnie oka, więc pancia się zdenerwowała i zamknęła pupila w kojcu. W ten sposób najszybciej uda Ci się szopa czegokolwiek nauczyć, wymaga to czasu i wysiłku a przede wszystkim cierpliwości zarówno Twojej jak i szopa. Możesz np. szopa pozyskać dzięki smakołykom. Zasada za dobre - wynagradzaj a za złe - każ (tylko proszę cię nie biciem, wystarczy jak zamkniesz go samego w jego kojcu, tak by przemyślał sprawę). Nie wiem jak inne szopy, ale nasza Nuka dostaje wieczorem głupawki, więc pozwalam się jej wyszaleć. Oczywiście tylko na terenie sypialni bo tam najmniejsze ryzyko, że coś zniszczy czy zrobi sobie krzywdę. Bawię się z nią np. szarpie mnie za rękaw od piżamy, wiesza się wszystkimi łapkami na ręce, gryzie palce ale tak żeby krzywdy nie zrobić. Wchodzi niemal na głowę, ale ona tego potrzebuje więc jej na to pozwalam, szopcia wtedy myśli, że ma przewagę ale jak zaostrza wygłupy to poważnym tonem mówię głośno -NIE WOLNO! Uwierz, że szop rozumie jeśli mimo ostrzeżenia nadal dotkliwie mnie gryzie przy zabawie, to smarkata idzie do klatki. Ważna w wychowaniu szopa jak i chyba każdego innego stworzenia, jest konsekwencja, egzekwowanie poleceń i systematyczność. Nie licz,na to że zagwiżdżesz i szop przybiegnie jak pies. Szop ma zupełnie inny charakter. On jest ciekawski, i nie lubi jak mu się rządzi, aczkolwiek usłucha jak mu np. gdzieś zabronisz wchodzić. Tylko z szopem jest tak, że codziennie zabraniasz mu wspinać się na szafę, i np. nasza nusia wie, że jej nie wolno ale może tym razem pani pozwoli jej wejść ;) może jak się uda to nie zauważy :D Tak więc natura szopci jest taka, że czerpie moją cierpliwość i nie ja ja, a ona mnie wyczuwa i sprawdza na ile jej pozwolę. Ale za nim ze swoim szopem będziesz, że tak powiem "na ty" to musisz mu pokazać, że jesteś jego przyjacielem i że z twojej strony nic mu nie grozi. Jeśli za ugryzienie będziesz go bił to zapomnij, że go sobie pozyskasz. Nie wiem ile z tego zrozumiałeś, ale jak masz jeszcze jakieś pytania to dawaj, myślę że jakoś uda się coś zaradzić.
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 369
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice


Powrót do Pierwsze kroki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron