My mamy szopa w bloku, mamy mniejsze mieszkanie od Ciebie, a oprócz szopa mieszkają z nami jeszcze dwa koty i nie narzekamy na ciasnotę, wszyscy i tak siedzimy zawsze w jednym pokoju

jeżeli będziesz wychodzić na spacery ze swoim szopikiem, to wyszaleje się na dworze. Po zdaniu matury pewnie pójdziesz na studia, więc zastanów się, czy będziesz mieć czas dla swojego "pupilka"

szopy są bardzo absorbujące. Z szopem nie jest tak jak z psem, czy z kotem. Szop to taka małpka z ADHD, która wszędzie wejdzie i wszystko weźmie w swoje ciekawskie łapki. Jak tylko się odwrócisz siedząc przy stole, to od razu ściągnie Ci coś z talerza, albo zrzuci szklankę. Zastanów się czy masz całą masę cierpliwości i samozaparcia. Szopy są cholernie uparte, jak coś sobie postanowią, to tak będą kombinować, aż cel osiągną. Musisz mieć świadomość tego, że te zwierzątka potrafią się po wszystkim wspinać, wszystko ruszają. Jeżeli masz w domu kwiaty, to będziesz musiała się z nimi pożegnać, z pólek i parapetów będzie musiało zniknąć absolutnie wszystko.Szop otworzy ci szufladę, szafkę i weźmie sobie z niej co będzie chciał. Otwarcie zamka też nie stanowi dla niego żadnego problemu. Nasza Tosia ma dopiero 4 miesiące, a już dała nam ostro w kość. Wykopała ziemię ze wszystkich kwiatów, zbiła dwie doniczki ( już się z kwiatkami pożegnaliśmy), odrywa wszystkie listwy przypodłogowe, przegryza kable, ściąga szklanki ze stołu itp... Wychodząc z domu musimy obejść całe mieszkanie i pochować to, co się da, nic nie może zostać na stole, blacie w kuchni czy parapecie, bo stanie się zabawką Tosi. Sądzę, że mimo tego co my tu piszemy i tak kupisz szopa, kierując się jego słodkim wyglądem. Ja też czytałam różne opinie, o tym jakie szopy szkody potrafią wyrządzić, jakie są uparte i niesforne, a i tak chciałam mieć szopa. Powiem Ci szczerze, że gdybym teraz miała się drugi raz zdecydować, to gruuuuubo bym się zastanowiła...