Dziękujemy za miłe przyjęcie Prudence i Digital
Szopi również się ładnie uśmiecha w podziękowaniu za miłe komplementy skierowane w jego stronę
Co do pytań - nie ma sprawy. Jeżeli tylko będziemy w stanie na nie odpowiedzieć, to damy z siebie wszystko, aby stanąć na wysokości zadania
Co do ADHD... cóż... fakt faktem czasem mają we trójkę z kotami takie dziwne "crazy day's", ale zazwyczaj w tą dobrą stronę. Chłopaki są dość dużymi kotami więc dają Szopiemu się przytulić, podgryźć uszko, złapać za ogon... Ale do czasu! Jak mają dość, zwyczajnie mu oddają, wstają i idą pobyć w samotności.
Bywa jednak tak, że wszystkie ściany, meble a nawet kominek na działce są ich. Cała trójka bryka jak tylko może, Turtel dzielnie nadąża ( mimo sporego sadełka ^^ ) .

Na codzień jednak Szopi jest raczej spokojny. Jest to stworzonko kochające łazienkowe otoczenie - tzw. wannowiec. W ciągu dnia szybciej da się go zagonić do wanny ( a raczej sam biegnie do niej w podskokach, oby go tylko nie wyrzucili ^^), niż do 'budy' wbudowanej w drapak - gdzie pierwotnie przy konstruowaniu tego użądzenia miało być jego miejsce. Zakrywa się wtedy ręcznikami i prześcieradłami, jakie są przez Niego "zaklepane" i idzie spać na połowę dnia - dopóki w domu nie zrobi się ten wieczorny ruch.

Nie wiem, czy to kwestia tego, że nauczył się spać kiedy jest cicho i spokojnie( w nocy również grzecznie śpi - na drapakowym hamaku), czy też po prostu nie znajduje nic innego konstruktywnego do roboty w danym dniu, albo po prostu nic mu się nie chce.
Muszę jednak podkreślić, że Szopi od ponad roku
jest wykastrowany (zdecydowaliśmy się na to dość późno, ponieważ wcześniej nie wpadliśmy na to, że będzie mu tak lepiej- w końcu każdy uczy się całe życie). Przed zabiegiem był bardziej gryzącym i zbuntowanym zwierzakiem. Teraz jest to tak zwana " Barbapapa". Miś, przytulak i uwielbia pieszczoty. Bardzo, ale to baaaaardzo rzadko zdarzają się już jakieś "akcje ratunkowe" spowodowane nagłym wybuchem ADHD lub agresji ze strony tego miśka.
