Witam. Pod wpływem własnych przemyśleń jak i lektury chciałbym w przyszłości nabyć szopa. Obecnie pracuję od 8-16, a mieszkam sam, więc ciężko pewnie byłoby go wychowywać, jednak chciałbym złożyć wizytę w jakiejś hodowli i porozmawiać o tym z osobą, która ma doświadczenie w wychowywaniu szopa jak i zobaczyć go na żywo:) Czy moglibyście powiedzieć co nieco o hodowlach w województwie mazowieckim(albo małopolskim), gdzie mógłbym się wybrać? Najbardziej pasowałoby mi Mazowieckie, ale jeśli nie będzie, to mogę się wybrać w zasadzie w każde miejsce w Polsce.
Witam! Poszukuję posiadacza szopa w Łodzi i okolicach, coby zobaczyć jak taki szop funkcjonuje, jak się może zachowywać, i nade wszystko, czy przypadkiem nie mam uczulenia na futrzaka. Wiem, że gdzieś jest post, że nie uczulają, ale wolę być pewna przed ewentualnym kupnem. Nie chciałabym znaleźć się w sytuacji kiedy wzięłabym szopa a po tygodniu musiałabym go oddać z powodu alergii... Nie żeby zaraz wpraszać się komuś do domu, ale spotkać się z szopem na spacerze, co by go na chwilę do twarzy przytulić i określić stopień alergii lub jej brak . Pozdrawiam
Kiwi zapraszam do siebie, jeśli oczywiście nie wystraszy Cię burdelik i niemały syf jaki szopunie robią wokół siebie już tak z nimi jest. Ja mieszkam bliżej Poddębic. Jest także 2km koło Poddębic tak zwane ZOO Borysew (może robię niepotrzebną reklamę facetowi, jednak przestrzegam przed zamiarem kupna u niego młodych. Sama kiedyś planowałam, nie dosyć że człowiek cwaniakował, chciał nieźle ze mnie zedrzeć kasy, to jak się później okazało oferował mi szopa z łapanki ponad półrocznego, a kłamał w oczy iż to dwumiesięczny. W ogóle złe opinie o tym człowieku chodzą ale wybrać się jako do Zoo przecież można) Dodam, że przed kupnem uszatka śledziłam wszystkie możliwe informacje w necie i nie tylko. Kiwi, pierwsze co zrobiłam to wybrałam się do Zoo w Łodzi zobaczyć właśnie jak wygląda szop w rzeczywistości. I się w nim zakochałam Jednak jedynie Kto mi najbardziej pomógł to Marcin Sorry Marcin bo teraz tłumy Cię będą oblegać i nagabywać, no ale cóż piszę jak było
Myszowa ok, nie wiem czy akurat do świąt mi przejdzie. Głupio mi pisać to tu na forum wszystkich, ale uprzedziłam też Kiwi i Tobie też to mówię. Wiesz, mam bardzo przykre dolegliwości ciążowe. Haftuję i naprawdę ogólnie fatalnie się teraz czuję. Nie wiem jak długo to potrawa, ale wolałabym nie przyjmować teraz gości. Nie gniewaj się, proszę o wyrozumiałość. Jak będę czuła się lepiej to nie ma sprawy, sama się odezwę. Najlepiej gdybyś podała mi na PW nr tel. tak najszybciej się skontaktuję. Sorki wszystkich, że tak prywatnie ale wolę by każdy wiedział niż się teraz napalał, a ja musiałabym załóżmy odwołać.. i później takie rozczarowanie. A wiem, jak sama swego czasu z utęsknieniem czekałam na kontakt z szopusiem.